Wszyscy bardzo długo i z jakże wielkim utęsknieniem czekaliśmy na pierwsze w tym roku zawody!!! Nadszedł w końcu ten sądny dzień 3-go pażdziernika 2003r. (piątek). Zdumieni waleczną postawą nie tylko zawodników, ale także trenerów w ogromnym stresie oczekiwaliśmy na wyniki:):):):) Jak zawsze przed zawodami obyła się narada ( nasz selekcjoner- pan Duda- próbował zmobilizować lud swoim jakże fascynująco wygłoszonym przemówieniem:):):) każdy z zawodników do końca życia nie zapomni ani jednego słowa, które wypłyneło tego dnia z ust trenera. W końcu nadeszła ta wielkopomna chwila. Wszyscy byli przygotowani (psychicznie i fizycznie) na to co ma stać się za kilka sekund. "W końcu usłyszeliśmy gwizdek i każdy po koleji ruszył do boju"- tak brzmiało zdanie jednego z zawodników. Jednak można stwierdzić, że na nic zdały się prośby trenerów, wysiłek zawodników i marne nadzieje na zwycięstwo!!! Otóż nasze gimnazjum zajęło dopiero 5 miejsce!!!!!!!!!!! Nie wyobrażacie sobie nawet jak wielki był smutek i żal pana Dudy. Uczniowie nie nadążali z zakupem chusteczek higienicznych!!!!!!!!:):):):) zdawało się, że wkrótce nastąpi klęska żywołowa (tak zwany potop!!!:):):) uczniowie i nauczyciele innych szkół szybko uciekli gdy zobaczyli jak z oczu trenera z G-5 wypływają (dosłownie!!:) litry łez!!!!!! Nasi zawodnicy wzieli się do boju tak naprawdę teraz, gdy biegali tam i spowrotem z wiadrami pełnymi (gorzkich:):):):) łez pana Dudy. Musimy jedak wybaczyć to potkniecie naszym gwiazdom. Liczy się to, że dla nas byli, są i będą najlepsi!!!!!:):):):):):)
A może to jakaś podstępna taktyka wymyślona przez naszych doskonałych, najlepszych na świecie wuefistów (pani Chmielewska i pan Duda) ?
| |